GALEAZZO CIANO (1900-1944)

 

 

Urodził się jako syn jednego z głównych dygnitarzy państwowych w Livorno. Od 1925 roku jako dyplomata przebywał najpierw w Brazylii, potem w Watykanie i w Chinach. Dzięki małżeństwu w 1930 roku z córką Mussoliniego, korzystał z licznych przywilejów: od 1933 roku podlegało mu biuro prasy państwowej, w rok potem został Sekretarzem Rządu do Spraw Prasy i Propagandy, w 1935 roku - ministrem tego departamentu, w 1936 roku ministrem spraw zagranicznych. Odtąd stał się najważniejszą po Mussolinim osobistością we Włoszech.

Najbardziej faszystowski z ministrów, wierny wykonawca polityki prowadzonej przez teścia, miał być jego następcą. Jako entuzjastyczny zwolennik idei potęgi Włoch odegrał aktywną rolę w interwencji w Hiszpanii i zbliżeniu do Niemiec. Przyczynił się do powstania osi Rzym - Berlin podczas wizyty Hitlera w październiku 1936 roku. Sądził, że wojna jest nie do uniknięcia, co mogłoby stanowić dla Włoch okazję do realizacji ich ambicji w Tunezji, na Korsyce, w Savoie, Dżibuti i w Suezie. Mimo to krytycznie oceniał przygotowania do prowadzenia działań wojennych i udziału w konflikcie, do którego zmierzał Hitler.

Po raz pierwszy ośmielił się Ciano sprzeciwić Mussoliniemu, kiedy Duce po spotkaniu z Ribbentropem w Mediolanie w maju 1939 roku polecił mu udać się do Berlina, by podpisał akt o przystąpieniu do układu z Niemcami. Nie był jego zwolennikiem, choć nie sprzeciwiał się propozycji Hitlera przedstawionej w Rzymie 1938 roku.

Ciano chciał, by podpisanie aktu nastąpiło później. Znał pesymistyczne raporty ambasadora Włoch w Berlinie, Attolico, o wydarzeniach w Polsce. Kiedy przyjechał do Salzburga 11 sierpnia 1939 roku z propozycją zwołania międzynarodowej narady w celu znalezienia kompromisu, Ribbentrop postawił go wobec nieodwołalnej decyzji Niemiec rozstrzygnięcia konfliktu na drodze zbrojnej. Zaskoczony tym opuścił spotkanie i odtąd stał się przeciwnikiem polityki niemieckiej. Jednak przede wszystkim starał się zapobiec przystąpieniu Mussoliniego do wojny.

Po agresji na Albanię w kwietniu 1939 roku zachęcał Mussoliniego do wspierania opozycji w Jugosławii i akcji w Grecji. Atak na te kraje w październiku 1940 roku obrócił się przeciwko Włochom i pomógł Niemcom, wezwanym na pomoc, umocnić się w Europie południowo-wschodniej.

Klęski „Osi" od jesieni 1942 roku przekonały Ciano o konieczności zmiany polityki. Bez powodzenia usiłował skłonić Niemców w listopadzie 1942 roku w Monachium i w grudniu w Zgorzelcu do układów z ZSRR. Umożliwiłoby to przerzut wojsk Wehrmachtu na zachodni front.

Jego polityka zmierzała raczej do stworzenia bloku bałkańskiego pod kontrolą Włoch, aniżeli do zawarcia przez nie osobnego pokoju z państwami Zachodu, w czym nie miał poparcia ani Mussoliniego, ani jego przeciwników. Na swą prośbę został 5 lutego 1943 roku mianowany przez Mussoliniego ambasadorem przy Watykanie, co pozwoliło mu na interesujące kontakty z zagranicą.

Jako przywódca odpowiedzialny za politykę zagraniczną, która doprowadziła do klęski Włoch, został odsunięty od władzy przez rząd premiera Badoglio. Usiłując uciec do Niemiec przed aresztowaniem 19 października 1943 roku został ujęty przez policję niemiecką i przekazany władzom Republiki Salo.

Osadzony w więzieniu w Scalzi w Weronie wraz z innymi członkami rządu został skazany na śmierć 10 stycznia 1944 roku jako zdrajca i nazajutrz rozstrzelany wraz z czterema innymi uznanymi za zdrajców dostojnikami faszystowskimi.