KARL DÖNITZ (1891-1980)

 

 

Urodził się 16 września 1891 roku. w Grünau (dziś część Berlina). Aż do klęski Niemiec w 1945 roku poświęcił się  służbie  w  marynarce  wojennej III Rzeszy. W 1912 roku wstąpił do marynarki wojennej i rozpoczął służbę na krążowniku SMS „Breslau". W 1916 roku, początkowa jako oficer   wachtowy,    a    następnie   jako samodzielny dowódca pływał na U-bootach w rejonie Morza Śródziemnego. W dwa lata później jego U-Boot został zatopiony przez Anglików, a on sam wzięty do niewoli i zesłany do obozu na Malcie. Po dojściu Hitlera do władzy, kiedy w wyniku układu Niemiec z Wielką Brytanią Rzesza rozpoczęła odbudowę swej marynarki wojennej, Kanclerz powierzył mu odbudowę floty okrętów podwodnych i mianował w 1936 roku jej dowódcą. W 1943 roku awansował na naczelnego dowódcę Kriegsmarine w miejsce odsuniętego od władzy admirała Raedera.

Dönitzowi udało się przekonać Hitlera, że w celu zapewnienia sukcesów wojennych konieczne jest nieustanne inwestowanie w Kriegsmarine, ze szczególnym naciskiem na konstrukcję małych łodzi podwodnych, a nie wielkich okrętów. Podczas przygotowań do II wojny światowej domagał się zwiększenia ich liczby do trzystu jednostek. To właśnie realizacja tej strategii przyniosła flocie nie­mieckiej zwycięstwo nad siłami Anglii i Stanów Zjednoczonych na morzu w pierwszej fazie zmagań wojennych. Niemieckie łodzie podwodne do 1943 r. siaty postrach wśród alianckich konwojów. Największe sukcesy odniosły w marcu 1943 roku na północnym Atlantyku.

„Złote lata" musiały jednak minąć, choć wydatki na budowę okrętów podwodnych w III Rzeszy zawsze miały znaczenie priorytetowe. W armiach alianckich następowały zmiany w taktyce i potencjale wojennym. Sojusznicy nie tylko opracowali nowe metody walki, włączyli samoloty do wzmocnienia ataków na morzu, posługiwali się radarem, ale także zastosowali w konstrukcji okrętów najnowsze zdobycze technologii. Dönitz - nie pozostając w tyle - postanowił unowocześnić swe łodzie podwodne stosując w nich napęd elektryczny. Trudności przemysłu zbrojeniowego, bombardowania i porażki III Rzeszy na wszystkich frontach sprawiły, że mógł ich użyć dopiero w przededniu klęski Niemiec.

Po zakończeniu wojny prowadził rokowania z aliantami o zawarcie pokoju. Do misji Wielkiego Admirała Dönitza należało przedłużanie rozmów, tak, by cywilnym uciekinierom z Prus i Pomorza oraz wycofującym się oddziałom wojska umożliwić przemieszczenie się za Łabę, dla uniknięcia niewoli radzieckiej.

Akt kapitulacji podpisał w Reims 5 maja, a w Berlinie - 9 maja 1945 roku. Należał do ulubieńców i tak bliskich współpracowników Hitlera, że został przez niego wyznaczony na swego następcę.

Na rozkaz Eisenhowera został aresztowany 23 maja 1945 roku we Flensburgu. Tam znajdowała się ostatnia siedziba rządu III Rze­szy, którą Dönitz kierował od śmierci Fuhrera.

Byt sądzony przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze i jako jedyny spośród 24 oskarżonych został skazany tylko na dziesięć lat więzienia („za przygotowywanie, wybuch, dowodzenie i prowadzenie wojny napastniczej"). Zarzucono mu również wydanie rozkazu nie ratowania alianckich rozbitków na pełnym morzu. Po odbyciu kary w więzieniu Spandau pod Berlinem wyszedł na wolność 1 października 1956 roku.

Zmarł 24 grudnia 1980 roku w Aumühle. Zostawił pamiętniki, zatytułowane „Dziesięć lat i dwadzieścia dni", „Moje urozmaicone życie".