|
Patton
był postacią bardzo kontrowersyjną już za życia, budził skrajne uczucia
zarówno u swoich podwładnych, jak i u przełożonych. Wśród swoich
żołnierzy znany był jako "Old blood and guts" (ang. dosłownie "flaki i
krew" – w przenośni "chłop z jajami"). Znakomity kawalerzysta i
szermierz (napisał m.in. instrukcję szermierczą dla kawalerii
amerykańskiej), namiętnie grywał w polo. Opowiadał o swoich bardzo
realistycznych wizjach wcześniejszych wcieleń. Wierzył w reinkarnację,
uważał się m.in. za wcielenie kartagińskiego żołnierza, rzymskiego
legionisty, napoleońskiego generała i wielu innych postaci.
Urodził się na Rancho Lake Vineyard (w pobliżu miasta
San Marino w Kalifornii). Jego ojcem był George Smith Patton senior,
matką: Ruth (Wilson) Patton. Pochodził z rodziny z silnymi tradycjami
wojskowymi, jego przodkowie walczyli w wielu wojnach, m.in. w czasie
rewolucji amerykańskiej, a także w czasie wojny secesyjnej po stronie
Konfederatów. W dzieciństwie marzył o tym, by zostać bohaterem wojennym
i generałem. Czytał książki i opracowania historyczne oraz wojskowe,
cierpiał jednak na dysleksję, co spowodowało późniejsze trudności z
nauką.
Karierę wojskową rozpoczął w Virginia Military Institute, z którego
przeniósł się rok później do West Point. Ukończył tę szkołę po pięciu
latach (zamiast zwyczajowych czterech – głównie z powodu dysleksji), w
1909. Uplasował się na 46. pozycji rankingu absolwentów tego rocznika.
Żonaty od 26 maja 1910 z Beatrice "Beą" (Ayer) Patton. Na Olimpiadzie w
Sztokholmie w 1912 reprezentował USA w pięcioboju nowoczesnym i w
kontrowersyjnych okolicznościach zajął 5. miejsce. W trakcie
przeprowadzania zawodów w strzelaniu z pistoletu nie znaleziono śladu po
jednej z kul wystrzelonych przez Pattona – uznano, że chybił on
całkowicie, choć bardziej prawdopodobne było, że brakująca kula przeszła
otworem zrobionym już wcześniej przez inny strzał.
Patton służył jako adiutant przy generale Johnie Pershingu w wyprawie do
Meksyku, mającej na celu pojmanie rewolucjonisty Francisco "Pancho"
Villi. Przebywał tam do lutego 1917. Wsławił się zabiciem dowódcy
gwardii przybocznej Pancho Villi, "generała" Julio Cardenasa, w czasie
rutynowego patrolu z oddziałem żołnierzy z 6. Dywizji Piechoty.
Po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do I wojny światowej został
awansowany do stopnia kapitana i udał się do Francji jako adiutant
Pershinga, który polecił mu zorganizowanie pierwszego amerykańskiego
korpusu czołgów – U.S. Tank Corps. W czasie bitwy pod Cambrai Patton był
obserwatorem przy angielskim oddziale czołgów, a pozyskane doświadczenie
wykorzystał przy organizacji i treningu amerykańskich czołgistów. Jego
zdolności organizacyjne zostały szybko zauważone i docenione, dwukrotnie
go w tym czasie awansowano – osiągnął stopień podpułkownika jeszcze
zanim jego oddziały wzięły udział w walce. W czasie bitwy pod St. Mihiel
został ciężko ranny. Stało się to, kiedy osobiście udał się na pierwszą
linię frontu, aby dozorować posuwające się natarcie. Otrzymał za to
odznaczenie za odniesione rany, a później Distinguished Service Cross,
oraz został awansowany na pułkownika. W momencie podpisywania
zawieszenia broni przebywał w szpitalu.
W 1919, po powrocie do Ameryki, zaprzyjaźnił się z Dwightem
Eisenhowerem. Przyjaźń ta miała później ogromny wpływ na kariery ich
obu. W tym czasie Patton starał się wielokrotnie o dodatkowe fundusze na
rozwój broni pancernej i zajął się opracowaniem nowej taktyki i teorii
związanej z tym rodzajem broni. Jego wysiłki spełzły na niczym, a po
jednym z artykułów Pattona w "Infantry Journal", w którym kwestionował
przyszłą rolę piechoty i przekonywał o potrzebie rozwoju wojsk
pancernych, zagrożono mu nawet sądem wojskowym, gdyż głoszone przez
niego poglądy znacznie różniły się od przyjętej wtedy amerykańskiej
doktryny wojennej. W tym okresie poznał amerykańskiego konstruktora
Waltera Christiego i według niektórych źródeł finansował jego badania
nad napędem i zawieszeniem dla następnej generacji czołgów. Zniechęcony
niepowodzeniami przeniósł się z powrotem do kawalerii z nadzieją na
rozwój własnej kariery.
W styczniu 1923 został skierowany do Wyższej Szkoły Kawalerii (Advanced
Cavalery School) w Ford Riley, którą ukończył w czerwcu. We wrześniu
zaczął uczęszczać na kurs w Szkole Dowództwa i Sztabu Generalnego w
Leavenworth, który ukończył w czerwcu 1924 z wyróżnieniem. Po ukończeniu
edukacji trafił do I Korpusu w Bostonie. W marcu 1925 został
przeniesiony na Hawaje, gdzie poznał Omara N. Bradleya. W trakcie tej
służby napisał do Departamentu Stanu o zagrożeniu, jakie może stanowić
Japonia, ostrzegając, że Pearl Harbor jest narażone na nagły atak bez
wypowiedzenia wojny, który może być przeprowadzony przez samoloty
startujące z lotniskowców. W lipcu 1934 został przeniesiony do 5. Pułku
Kawalerii w Forcie Clark w Teksasie i awansował do stopnia pułkownika. W
listopadzie 1937 r. kolejny raz trafił do 3. Pułku Kawalerii w Forcie
Myer, tym razem już jako jego dowódca. Po ataku Niemiec hitlerowskich na
Polskę przekonał Kongres o potrzebie stworzenia nowoczesnych oddziałów
pancernych. Otrzymał promocję na generała i został dowódcą brygady
zmechanizowanej, która wkrótce powiększyła się do rozmiarów dywizji i
otrzymała nazwę 2. Amerykańskiej Dywizji Pancernej.
W czasie amerykańskich przygotowań do II wojny
światowej zorganizował Desert Training Center w Kalifornii i wziął
udział w manewrach w Luizjanie w 1941.
W 1942 generał Patton zaplanował i przeprowadził operację Torch –
inwazję na północne Maroko. Po przegranej przez armię amerykańską bitwy
na przełęczy Kasserine, otrzymał awans na generała dywizji i został
dowódcą II Korpusu w północnej Afryce. Nominacja Pattona ucieszyła
żołnierzy II Korpusu. Był on postacią bardzo znaną i lubianą przez
weteranów, którzy już wcześniej się z nim spotkali, mimo że był
niezwykle wymagający – zawsze oczekiwał całkowitej dyscypliny ze strony
swoich podwładnych. W bardzo krótkim czasie przekształcił II Korpus z
grupy zdemoralizowanych żołnierzy w sprawnie działającą jednostkę
wojskową i wspólnie z angielskimi wojskami dowodzonymi przez generała
Bernarda Montgomery'ego oczyścił Afrykę Północną z wojsk krajów Osi.
Po zakończeniu kampanii północnoafrykańskiej Pattonowi powierzono
dowództwo 7. Armii podczas przygotowań do inwazji na Sycylię (operacja
Husky). Z powodów politycznych pierwotne plany opanowania wyspy,
opracowane przez Pattona, zostały odrzucone. Nowe plany Montgomery'ego
zakładały zajęcie wyspy głównie przez wojska brytyjskie z 7. Armią
pełniącą funkcję pomocniczą, polegającą na ochronie zachodniego skrzydła
armii angielskiej.
Po udanym lądowaniu na Sycylii wojskom angielskim wbrew planom nie udało
się szybko dotrzeć wzdłuż wschodniego wybrzeża do Messyny. Patton
wykorzystał tę sytuację. Po szybkim zajęciu Palermo zmienił kierunek
ataku na wschodni i posuwając się wzdłuż północnego wybrzeża Sycylii
dotarł do Messyny przed Montgomerym.
Jego niewątpliwe sukcesy wojskowe w czasie operacji "Husky" przyćmiło
kilka kontrowersyjnych wypadków. Zdaniem jego przeciwników, pierwsze z
incydentów wydarzyły się pod wpływem "ognistych" przemówień Pattona,
choć on sam o nich nic nie wiedział, dopóki nie został o nich
poinformowany:
* 13-14 lipca – tzw. "Masakra w Biscari", w której grupa amerykańskich
żołnierzy zabiła ok. 70 włoskich i niemieckich jeńców; żołnierze
tłumaczyli potem, że zostali do tego zainspirowani przez agresywne
przemówienia Pattona;
* ok. 15 lipca na lotnisku Comiso nieokreślona liczba niemieckich jeńców
została zabita przez żołnierzy z oddziałów Pattona (po tym wydarzeniu
Patton wydał rozkaz zabraniający zabijania jeńców);
* 12 lipca w miasteczku Canicatti doszło do ostrzelania szabrowników
przez żołnierzy.
Z politycznego punktu widzenia, znacznie poważniejszym zdarzeniem był
tzw. incydent ze spoliczkowaniem. 3 sierpnia Patton w czasie wizytacji
szpitala spoliczkował i wyzwał żołnierza, który przebywał tam bez
żadnych oczywistych oznak ran fizycznych, gdyż cierpiał na silną nerwicę
okopową. Podobny przypadek zdarzył się ponownie 10 sierpnia w innym
szpitalu. Po ujawnieniu całej sprawy w mediach, Eisenhower odebrał
Pattonowi dowództwo 7. Armii.
W czasie inwazji na Włochy Patton, pomimo że formalnie nie był dowódcą
żadnej jednostki, miał duży wpływ na dalszy przebieg wojny. Po sukcesach
w Afryce i na Sycylii Niemcy uważali go za najlepszego alianckiego
generała. Uznali oni, że publiczne pozbawienie Pattona dowodzenia to
jedynie część planu aliantów, mającego na celu wprowadzenie ich w błąd.
Przedłużający się jego pobyt na Sycylii zinterpretowano jako
przygotowania do inwazji na południową Francję, a jego wizytę w Kairze
uznano za część przygotowania inwazji na Bałkanach. Strach przed nim
pomógł unieruchomić wiele niemieckich jednostek, co zostało później
świadomie wykorzystane przez aliancki kontrwywiad.
Przed inwazją na Normandię w ramach Operacji "Fortitude" Patton został
dowódcą fikcyjnej "Pierwszej Grupy Armii Amerykańskich" (First US Army
Group FUSAG), która pozorowała przygotowania do przeprowadzenia inwazji
na Francję w okolicach Pas-de-Calais.
W tym czasie miało miejsce jeszcze jedno wydarzenie, które negatywnie
wpłynęło na karierę Pattona. W czasie nieoficjalnego przemówienia w
miejscowości Knutsford powiedział on, że po wojnie świat będzie zapewne
rządzony przez Amerykę, Anglię i Rosję[1]. Z nieznanych powodów relacje
prasowe jego przemówienia w amerykańskich gazetach nie wspomniały o
Rosjanach, co wywołało burzę medialną w ramach której oskarżano Pattona
o obrazę sojuszniczych sił sowieckich.
Po rozpoczęciu inwazji w Normandii został dowódcą 3. Armii
Amerykańskiej, która objęła prawe (zachodnie) skrzydło frontu.
Zaplanował i poprowadził operację Cobra, przełamując w ten sposób impas
wojny pozycyjnej, z której nie mogły się wyrwać wcześniej wojska
alianckie. W czasie szybkiego marszu przez Francję z powodzeniem użył
zmodyfikowanej przez siebie taktyki blitzkriegu, pokonując ponad 900 km
w ciągu zaledwie dwóch tygodni. Wojska Pattona wyzwoliły większość
północnej Francji, ale tuż przed wejściem do Paryża zostały w
kontrowersyjny sposób zatrzymane przez Eisenhowera, aby pozwolić na
zajęcie tego miasta przez wojska francuskie pod dowództwem generała
Phillippe de Hauteclocque "Leclerca".
Szybka ofensywa Pattona została nagle zatrzymana w Lotaryngii na
początku września 1944 tuż przed Metzem, kiedy szybko posuwających się
wojsk nie można już było zaopatrzyć w paliwo i amunicję, gdyż
kwatermistrzostwo nie przewidziało szybkości, z jaką będzie przesuwał
się front, zwłaszcza że niedostępne były bliżej położone porty morskie.
Krótka przerwa w natarciu pozwoliła Niemcom na dalsze ufortyfikowanie
Metzu. Przez następne dwa miesiące 3. Armia uwikłała się w ciężkie walki
pozycyjne, zadając wiele strat Niemcom, tracąc przy tym dużo własnych
żołnierzy i nie zdobywając wiele terenu.
Pod koniec 1944 niemiecka armia przeprowadziła ostatnią wielką ofensywę
na froncie zachodnim. 16 grudnia 29 niemieckich dywizji (łącznie ok. 250
tys. żołnierzy) rozpoczęło operację "Wacht am Rhein" (Straż nad Renem),
której celem było rozdzielenie wojsk aliantów oraz dotarcie do portów
Holandii, pozbawiając w ten sposób zaopatrzenia znajdujące się we
Francji wojska koalicji antyhitlerowskiej.
Patton jako jedyny z wyższych dowódców alianckich przewidział możliwość
takiej ofensywy i dzięki temu jego armia była do tego dobrze
przygotowana. Niemcy już dwukrotnie przeprowadzali analogiczne ataki w
tym rejonie w podobnych okolicznościach, w czasie wojny
prusko-francuskiej i I wojny światowej. W przeciągu zaledwie dwóch dni
Patton zmienił oś ataku 3. Armii o 90 stopni i uderzył w lewe skrzydło
niemieckiej armii docierając do okrążonych w Bastogne oddziałów 101.
Dywizji Spadochronowej.
Pod koniec lutego wojska niemieckie przeszły do obrony i Patton wkrótce
wkroczył do Zagłębia Saary. Planował także wyzwolenie Pragi. Otrzymał
jednak kategoryczny rozkaz zabraniający dalszego pościgu za wojskami
niemieckimi.
Po kapitulacji Niemiec Patton miał
nadzieję, że zostanie przeniesiony na front działań na Pacyfiku,
pozostawiono go jednak w Europie, gdzie został wojskowym gubernatorem
Bawarii. Jego zadaniem było teraz odbudowanie tego regionu.
Jako gubernator Bawarii Patton bardzo szybko znalazł się w konflikcie
politycznym ze swoimi przełożonymi. Zdaniem Pattona oficjalna polityka
denazyfikacji była błędem i automatyczne wykluczenie z życia publicznego
wszystkich osób, które były członkami partii nazistowskiej było zbyt
restrykcyjne. Porównał on to do sytuacji panującej w Stanach
Zjednoczonych, w której obywatele czasami zostają członkami partii
demokratycznej czy republikańskiej tylko po to, aby ułatwić sobie dalszą
karierę zawodową, a nie ze względów ideologicznych. Jego słowa zostały
zniekształcone przez niektóre media, które doniosły, że Patton porównuje
demokratów i republikanów do nazistów. Po wybuchu powszechnego oburzenia
opinii publicznej Eisenhower przeniósł Pattona do 15. Armii (w
rzeczywistości była to grupa kilkunastu wojskowych, zajmująca się
pisaniem oficjalnej historii II wojny światowej).
Patton zmarł 21 grudnia 1945 w szpitalu w Heidelbergu w wyniku obrażeń
odniesionych w wypadku samochodowym, który miał miejsce 9 grudnia 1945.
Istnieje podejrzenie, że za wypadkiem stoi wywiad radziecki. Patton był
zwolennikiem "dokończenia" wojny przez atak na Związek Radziecki.
Tekst ten jest
udostępniony na licencji [GNU
Free Documentation License]
Pochodzi on z w Wolnej
Encyklopedii Sieciowej
Wikipedia
|