
|
PHILIPPE PETAIN (1856-1951)
|
![]() Urodził się w Cauchy-la-Tour, gdzie jego ojciec gospodarował na farmie. Matka osierociła go, gdy był jeszcze niemowlęciem, a ojciec wkrótce ożenił się ponownie. Wyniósł z domu rodzinnego religijność, która uległa jeszcze pogłębieniu poprzez pobyt w szkołach przyklasztornych: najpierw u jezuitów, potem u dominikanów. Nie był najlepszym uczniem: gdy zdawał egzamin wstępny do szkoły wojskowej w Saint-Cyr wraz z 400 kandydatami, znalazł się wśród ostatnich na liście. Drogę kariery wojskowej wybrał zgodnie z duchem czasu: młodzież francuska marzyła wtedy albo o odzyskaniu Alzacji i Lotaryngii, straconych na rzecz Niemiec po klęsce pod Sedanem w 1871 r., albo o przeżywaniu przygód w koloniach francuskich. W 1879 r. Petain otrzymał więc stopień podporucznika. Wtedy też po raz pierwszy zapragnął założyć rodzinę. Niefortunnie zwrócił uwagę na córkę zamożnego przedsiębiorcy, który uważał go za zbyt biednego na zięcia. Długie lata pozostanie potem samotny. Zdecyduje się na małżeństwo dopiero w 1920 r. z młodszą od niego o 21 lat Eugenią Hardou. Ślub kościelny weźmie w 1941 r. jako 85-letni „pan młody", więc - ze względu na wiek i popularność - per procuram i dyskretnie. Eugenia będzie dlań wierną towarzyszką, ofiarnie zabiegającą w ostatnim okresie jego życia o złagodzenie dla niego warunków pobytu w więzieniach. Tymczasem kontynuował naukę w Wyższej Szkole Wojny. Ukończył ją w stopniu kapitana w 1890 r. Odtąd zaczyna się jego kariera wojskowa, którą wieńczy zwycięstwo pod Verdun podczas I wojny światowej. Po szczeblach kariery doszedł do buławy marszałkowskiej. Jako zwycięzca spod Verdun chodził w glorii chwały. W1919 r. został członkiem Akademii Nauk Moralnych i Politycznych, pełen satysfakcji, że w dużym stopniu dzięki niemu Francja odzyskała Lotaryngię i Alzację, odebrane Niemcom traktatem wersalskim. W styczniu 1931 r. przyjmuje go w swe szeregi Akademia Francuska. W 1934 r. w rządzie Doumergue'a piastuje tekę ministra wojny, a po ośmiu latach, w marcu 1939 r., przyjmuje - mając 83 lata - funkcję ambasadora Francji w Madrycie. Na tym stanowisku zastaje go wybuch II wojny światowej. Chociaż przysługuje mu w pełni prawo wycofania się z życia publicznego, w trudnym dla Francji okresie po klęsce w wojnie z III Rzeszą, zgadza się zostać premierem. Zgromadzenie Narodowe olbrzymią większością głosów przyznaje mu pełnię władzy, stawiając na czele tzw. „rządu Vichy". Do końca walczył o uwolnienie jeńców z niewoli niemieckiej i zachowanie suwerenności Francji; przeciwstawiał się wciągnięciu jej do wojny oraz prowadził dzieło rewolucji narodowej pod hasłami: Praca, Rodzina, Ojczyzna. Mimo to stopniowo podkopywał swój prestiż osobisty nie śmiąc przeciwstawić się Niemcom. Akceptował hitlerowską politykę anty-żydowską, nie zapobiegając procesowi w Riom przeciwko obwinionym o klęskę w 1940 r., nie wyrażając publicznie sprzeciwu wobec aneksji Alzacji i Lotaryngii przez III Rzeszę, dopuszczając do powstania milicji w styczniu 1943 r. oraz nie zwalczając kolaboracji. Jak stwierdził Renę Gillouin, „biedny marszałek był ofiarą zmian starości". Niemcy uwięzili go w 1942 r. Gdy na ich żądanie wracał do Vichy przez Nancy, Epinal, Dijon, Lyon i Saint-Etienne, wszędzie był gorąco witany. Podobnie przyjmował go Paryż i Rouen. Nie są to jednak lata jego sukcesów ani świetności: aresztowany przez Niemców, przemieszczany był z więzienia do więzienia. W 1945 r. odpowiadał przed Najwyższym Trybunałem we Francji za współpracę z wrogiem. Prokurator generalny wnosił o karę śmierci. Na wniosek gen. de Gaulle'a, dawnego podkomendnego, wyrok został złagodzony: Petain został skazany na dożywotnie więzienie. Bez możliwości słuchania radia, bez dostępu do prasy i prawa kontaktu z ludźmi, znowu przewożony z miejsca na miejsce, przebywał na koniec w cytadeli Pierre-Levee na wyspie d'Yeu w celi o wymiarach 4x5 m kw. Jego postać do dziś stanowi przedmiot sporu między Francuzami. Jedni uznają słuszność podejmowanych przez niego decyzji, drudzy potępiają go za nie.
|