
|
EDWARD ŚMIGŁY-RYDZ (1886-1941)
|
![]() Był synem wachmistrza policji w Brzeżanach. Jego ojciec, Tomasz, osierocił syna, gdy ten miał niespełna dwa lata, a matka, zmuszona do borykania się z trudnymi warunkami życia, zmarła z wyczerpania, gdy miał 10 lat. Wzrastał pod surowym okiem babki w małym mieście, pięknie położonym przy trasie Lwów-Stanisławów. Tam też ukończył szkołę podstawową i średnią. W 1900 r. otrzymał stypendium Rady Miejskiej dla najzdolniejszego ucznia. Ujawnił w tym czasie talent organizacyjny. Udało mu się nawet zmobilizować kolegów do walki z paleniem papierosów. W drugiej klasie wykazał się wybitnymi zdolnościami plastycznymi. Warunki do dalszej nauki zapewnił mu ojciec jednego z jego kolegów, doktor medycyny, Uranowicz. Edward Rydz był wszechstronnie uzdolniony. Zwrócił na siebie uwagę występując w ramach działalności szkolnego kółka dramatycznego w roli Konrada Wallenroda. W 1904 r. napisał udaną nowelkę pt „Stary, postrzępiony sztandar wojskowy". Właśnie w tym okresie wdowa po lekarzu, profesorze Uniwersytetu Jana Kazimierza, Michalina Widmanowa, wyraziła przekonanie o czekającej go wielkiej karierze wojskowej. Była jedyną osobą, która go do niej zachęcała. Wydawało się, iż zostanie artystą. Po uzyskaniu świadectwa dojrzałości rozpoczął w 1905 r. studia w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie pod kierunkiem Leona Wyczółkowskiego i Teodora Axentowicza. Jak kiedyś Wyspiańskiego, tak i jego fascynowała twórczość Cezanne'a. Ale polityka pociągała go coraz bardziej. W1908 r. wraz ze Stanisławem Barzykowskim, Marianem Kukielem i Kazimierzem Sosnkowskim, pod pseudonimem „Śmigły" zaczął organizować Związek Walki Czynnej. Przerwał więc studia artystyczne i zapisał się na Wydział Filozoficzny Uniwersytetu Jagiellońskiego. Do Akademii Sztuk Pięknych powróci w 1912 r. W rok później ukończy studia malarskie pod kierunkiem Józefa Pankiewicza. Związek Walki Czynnej, w którym nadal działa, zostaje zdelegalizowany. Jednocześnie w zaborze austriackim zaczyna rozwijać się ruch strzelecki, wzorowany na organizacji tyrolskiej. Prócz Śmigłego-Rydza do jego organizatorów należą: Wincenty Trojanowski, Władysław Belina-Prażmowski oraz Julian Stachiewicz. Stanowisko prezesa obejmuje Włodzimierz Przerwa-Tetmajer, artysta malarz. Właśnie w tym okresie Śmigły-Rydz, dokonuje wyboru drogi życiowej i podejmuje decyzję poświęcenia się karierze wojskowej. W1911 r. przyszły Naczelny Wódz kończy Oficerską Szkołę Rezerwy w Wiedniu. W lipcu 1914 r. powołany jest w szeregi armii austriackiej, skąd przejdzie do Legionów Piłsudskie-go, gdzie dowodzi 3. Batalionem 1. pułku piechoty, potem zaś mianowany jest zastępcą dowódcy I Brygady. Następnie obejmuje obowiązki głównego komendanta Polskiej Organizacji Wojskowej, a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zostaje naczelnym dowódcą sił zbrojnych na terenie okupacji austriackiej. W 1922 r. otrzyma nominację na generała dywizji, a 11 maja 1935 r, zgodnie z wolą Marszałka Piłsudskiego, obejmie stanowisko Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych. Buławę marszałkowską otrzyma w 1936 r. Edward Śmigły Rydz brał udział w większości bitew i bojów legionowych. Odznaczył się umiejętnością podejmowania decyzji, zdolnością do podejmowania ryzyka, opanowaniem w trudnych sytuacjach bojowych oraz dbałością o podwładnych. Po wybuchu wojny opinie o Śmigłym-Rydzu i jego roli w polskiej wojnie obronnej odzwierciedlają skrajne stanowiska społeczeństwa polskiego. Jedni usprawiedliwiają go, twierdząc, że w zaistniałej sytuacji nie mógł uchronić Polski przed klęską. Inni z kolei oskarżają za to, że uchodząc za granicę opuścił wojsko i naród. Podobno jeszcze przed przekroczeniem granicy w Kutach miał powiedzieć: „Pozostaję w Polsce". Chciał dołączyć do walczących wojsk oraz tworzyć armię podziemną. Postanowił jednak inaczej. W Rumunii został internowany w Craiovej. Stale towarzyszyła mu eskorta strażników. Mimo to udało mu się uciec na Węgry, a stamtąd do Warszawy. Ukrywał się pod nazwiskiem Adam Zawisza. Wszczęto poszukiwania, ale celowo rozsiewane pogłoski skutecznie zapobiegły trafieniu pościgu na trop zbiega. A to widziano Rydza w Stambule, to znów w Afryce, w Egipcie, w Ameryce, na Cyprze, w koloniach angielskich... A on zamieszkał przy ul. Sandomierskiej 18 m.6 w Warszawie u generałowej Jadwigi Maksymowicz-Raczyńskiej, otoczony troskliwą opieką. W rozmowach z nią dokonywał rozliczeń z zarzutów stawianych mu przez społeczeństwo. Wyjaśniał: „Liczyłem na słowo i honor sojuszników. [...] Zarzucano mi ucieczkę. To nie była ucieczka. [...] Zdrada, internowanie w Rumunii były dla mnie największym życiowym ciosem". Niespodziewanie zachorował. Mimo pomocy lekarskiej i opieki zmarł 2 grudnia 1941 r. Został pochowany na Powązkach w kwaterze 139-IV-1.
|